lepsza_wersjaOglądając filmy, w szczególności filmy akcji, można zauważyć pewną prawidłowość - jest zły bohater, który zostaje pokonany przez dobrego. Niby jest to rozrywka dla dorosłych ludzi, ale ma wiele ze świata bajek, gdzie zawsze była zła czarownica i dobra królewna, a na końcu zwyciężało dobro. Życie jednakże tak nie wygląda. Nie jesteśmy czarno-biali. Każdy z nas ma w sobie dobre cechy i złe, wady i zalety. Patrząc na innych ludzi, z taką łatwością dostrzegamy ich wady, złe cechy i wszystko inne, co nam się w nich nie podoba. Jednocześnie, chcemy by w nas dostrzegano tylko nasze zalety i dobro. Choć uzurpujemy sobie prawo do krytyki, inaczej już odbieramy ocenę skierowaną do nas. Umiemy innych pouczać, opiniować, udzielać rad, uważamy, że wiemy lepiej jak coś powinno wyglądać. Nazywamy to szczerością, byciem uczciwym, byciem fair. W rzeczywistości jest to głos naszego zranionego „ego”. Chcemy się zwyczajnie usprawiedliwić dlaczego czegoś nie zrobiliśmy lub nie zrobimy. Nie jednokrotnie oceniamy coś tylko po okładce, a oczekujemy by inni najpierw nas poznali, by mogli o nas cokolwiek powiedzieć.  
Jest takie powiedzenie „Jaką miarą mierzysz, taką Ci odpłacą”. Dlaczego wiec dziwimy się, gdy dostajemy to, co sami siejemy? W starych powiedzeniach, jest mnóstwo prawdy. Z bardzo prostej przyczyny – jesteśmy tacy sami jak kiedyś. Może technologie się zmieniły, życie nabrało pędu, ale wciąż jesteśmy podobni do tych ludzi, którzy już kiedyś byli na tej Ziemi. I aż dziw bierze, jak bardzo uważamy się za lepszych.
Zastanów się czy u Ciebie jest podobnie i skąd to się bierze? Dlaczego uważasz, że coś powinno wyglądać tak, jak ty chcesz? Czemu chcesz malować świat innych, swoimi kolorami? Naprawdę uważasz, że już wszystko wiesz i każdy powinien postępować w taki sposób, by Tobie było wygodnie? By mówić Ci tylko to, co chcesz usłyszeć? Postępować z Tobą, tak jak chcesz by z Tobą postępowano? Czy nie za bardzo chcesz dyrygować innymi ludźmi? Jedyną osobą, na jaką masz wpływ to ty sama! To siebie możesz zmieniać. To ty, decydujesz czy słowa drugiej osoby Ciebie dotkną, czy też wpłyną na Twoje emocje, zachowanie. Tak, jest to „stara” prawda. Ale na co dzień o niej nie pamiętasz? Czyż tak nie jest?
Chcąc wcielić w życie to czego się nauczyłaś, nie wystarczy się kontrolować, nie wystarczy zdobywać wiedze, trzeba ćwiczyć, popełniać błędy, narażać się na krytykę. Gdy przyjmiesz kilka razy krytykę „na klatę”, zrozumiesz jak mogą ranić Twoje słowa. Nikt nie jest perfekcyjny i to jest ok. Nawet gdy upadniesz, należy się podnieść i iść dalej. Droga na szczyt jest wyboista. Ale bez ćwiczeń, praktyki, porażek i upadków będziesz dalej tylko genialnym teoretykiem, który potrafi pouczać wszystkich, tylko nie siebie. Tolerancja polega na tym, że pozwalasz innym być takimi, jakimi są. Bez oczekiwań w stosunku do Twojej osoby.
Zobaczysz jak wiele zmieni się, gdy zaczniesz zmieniać siebie, a podziwiać innych. Ale nie pięknymi słowami, za którymi nic nie stoi. Spójrz na ludzi tak, jakbyś chciała by inni patrzyli na Ciebie. Zobacz co jest w nich pięknego. Nie ma człowieka bez talentów, nie ma dwóch tych samych osób. To oznacza, że w każdym jest coś, czym można się zachwycić. Czasem ludzie potrafią ukrywać to, co w nich najlepsze. Jeśli mimo wszystko, będziesz potrafiła dostrzec w innych tą wyjątkowość, zobaczysz jak wiele pięknych rzeczy zacznie się dziać wokół Ciebie. Zmieniając siebie, zmienisz cały swój świat. Pięknego dnia!
Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • LinkedIn

Leave a comment