Między ustami, a brzegiem talerza…… To parafraza tytułu słynnej powieści, ale jakże świetnie oddaje to, co dzieje się w świecie zmysłów, gdy poczujemy zapach i smak przygotowanej potrawy. Czy smacznie oznacza zdrowo? Niektórzy powiedzą, że absolutnie nie, a inni popadną w przysłowiową zadumę mając głowę pełną wątpliwości. Biblijny mędrzec powiedział, iż „pisaniu książek nie ma końca”. I cóż się dziwić, przecież półki w księgarniach uginają się pod ciężarem wielu opracowań z dietami i kulinarnymi przepisami. Przyjrzyjmy się jednak żywieniu, które ma swoją długą historię i jest przykładem naturalnego sposobu życia i odżywiania wspierającego zdrowie. Jest to dieta makrobiotyczna, która korzeniami sięga starożytnej medycyny chińskiej, a jej główne zasady mają służyć utrzymaniu organizmu w stanie równowagi i harmonii.

Makrobiotyka jest więc nie tylko sposobem odżywiania, ale też całą filozofią wywodzącą się z Dalekiego Wschodu. W założeniu medycyny naturalnej człowiek jest zdrowy tylko wtedy, gdy w jego organizmie panuje harmonia, czyli równowaga między pierwiastkami Yin i Yang, natomiast zachwianie równowagi uwidacznia się w postaci choroby. Makrobiotyka, czyli odżywianie i życie w sposób zgodny z prawami natury, ma pomóc w osiągnięciu balansu, a tym samym w zachowaniu zdrowia i długowieczności.
Nazwa zatem nie jest przypadkowa.

Co możemy przeczytać w skrócie o jej pochodzeniu? Słowo makrobiotyka wywodzi się z języka greckiego „makros”- wielki, „bios”- życie, a więc oznacza długie życie w harmonii z otaczającym światem. Określenia tego używał już Hipokrates – ojciec zachodniej medycyny (IV wiek p.n.e.), a w Europie rozpropagował niemiecki lekarz Christoph Wilhelm Hufeland w 1796 roku wydając książkę: Makrobiotyka, albo sztuka wydłużania ludzkiego życia. Światową sławę natomiast makrobiotyczny styl życia zdobył w latach dwudziestych XX wieku, dzięki pracy japońskiego lekarza i filozofa Georgesa Oshawy. Kontynuatorem jego działalności i idei w USA został Michio Kushi.

Z powodzeniem zaistniała także w kuchni polskiej i stała się sposobem żywienia dla wszystkich, którzy postrzegają swój organizm holistycznie. Począwszy od lat siedemdziesiątych zaczęły powstawać ośrodki propagujące ideę makrobiotyki, organizujące kursy i warsztaty gotowania dla zdrowia postrzeganego jako wyraz doskonałej równowagi na poziomie fizycznym, emocjonalnym i duchowym. Kuchnia makrobiotyczna nie ogranicza nas zalecaną piramidą żywienia ani potrzebą liczenia kalorii. Podaje raczej zasady, wg których komponowanie potraw to nie tylko uczta dla podniebienia, ale także stymulacja mechanizmów regulacyjnych organizmu.

Składniki diety nie są dokładnie określone i każdy może dostosować je do swoich potrzeb oraz preferencji smakowych. Znaczenie ma natomiast ich jakość, a nie spożywana ilość.

Podstawę stanowi pożywienie całościowe oparte na żywności roślinnej, bioaktywnej, żywej energetycznie tj.

  • pełne, nieprzetworzone ziarna zbóż (głównie: ryż naturalny, orkisz, proso, gryka, owies, amarantus, pszenica, żyto, jęczmień…)
  • nasiona roślin strączkowych, produkty sojowe – głównie fermentowane
  • warzywa i owoce hodowane lokalnie
  • pestki, orzechy, nasiona
  • tłuszcze roślinne – oleje i oliwy tłoczone na zimno
  • kiszonki i produkty fermentowane, wodorosty
  • zupy gotowane na bulionach warzywnych
  • ryby….
  • szeroki wachlarz naturalnych przypraw i aromatycznych ziół

Tak skomponowana dieta uważana jest za żywienie, które dostarcza organizmowi wszystkich niezbędnych składników pokarmowych najwyższej jakości i w zbilansowanej formie.

Zdecydowanie unikamy produktów wysoko przetworzonych, rafinowanych, konserwowanych, cukru, soli kuchennej. Nie zaleca się także spożywania produktów mlecznych, mleko pochodnych oraz mięsa (z wyjątkiem zaleceń medycznych), a w szczególności jego przetworów.

W praktyce wyzwaniem dla zaczynających przygodę z makrobiotyką jest umiejętność przygotowywania smacznych posiłków ze stosunkowo prostych produktów.

Wspomniany na wstępie Michio Kushi w książce pt. „Makrobiotyka – ścieżka do całkowitego zdrowia” podkreśla, iż makrobiotyczny styl życia nie ogranicza się tylko do kuchni Dalekiego Wschodu. Znajduje zastosowanie w każdej szerokości geograficznej z wykorzystaniem strefy klimatycznej, w której żyjemy, sezonowości i palety produktów dostępnych w danej porze roku.

Pozwólmy zatem, aby nasz sposób odżywiania ewoluował w harmonijny sposób i wraz z wiedzą wprowadzajmy w życie te zmiany, z którymi czujemy się najwygodniej.

Nieco więcej ciekawostek ze świata makrobiotyki w następnym artykule ……….
Hanna Lubczyńska

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • LinkedIn

Komentuj