zmiany
„Przetrwają nie Ci najsilniejsi i najwięksi, ale Ci najbardziej przystosowani do zmian”.
Takim oto zdaniem zakończył się jeden z programów przyrodniczych. Równie świetnie nadaje się ono dla nas - ludzi. Nasz otaczający świat zmienia się dynamicznie. Jeszcze 15-20 lat temu w Polsce posiadanie komputera było czymś niesamowitym, a Internet był niemal nieosiągalny. Dziś, każdy ma przy sobie urządzenie elektroniczne mieszczące się w kieszeni (zwane powszechnie komórką), do tego na wyciągnięcie ręki i w każdym zakątku świata mamy dostęp do Internetu. Samolotami przemieszczamy się na inne kontynenty, kraje, zmieniamy klimat, jeśli mamy taką ochotę i finanse. No właśnie – finanse. W obecnych czasach wszystko jest na wyciągniecie ręki, jedynym ograniczeniem są pieniądze. Choć również CZAS stał się towarem deficytowym, ale o tym innym razem.
Patrząc z boku na zmieniający się świat, jedno zdaje się zostawać lekko w tyle. To nasze wyobrażenie o tym, jak mamy zarobić na te wszystkie dobroci, jakie oferuje nam świat. Bo tego, że trzeba zarabiać na życie, nikt nie kwestionuje. Tylko dlaczego chcemy to robić starymi metodami? Małe dzieci pytamy, kim chcą być gdy dorosną. Chcemy je ukierunkować by w życiu miały wszystko co najlepsze. Nic w tym złego, ale oczekujemy, że wybiorą zawody nam znane, bezpieczne, dające stały dochód. Już nasze czasy pokazują, że to nie jest oczywiste, a za kolejne 20 lat rynek pracy zmieni się diametralnie? W ciągu kolejnych lat powstaną nowe możliwości, będą potrzebne nowe umiejętności. Być może to, co było potrzebne kilka lat temu, za kolejne naście lat zniknie. Czy naprawdę trzeba nad tym płakać? Roztrząsać co się zmieniło i dlaczego? Czy nie o tym właśnie mówi cytat na początku – „...przetrwają Ci najbardziej przystosowani do zmian”. Do tego powinnyśmy przygotowywać nasze dzieci i nas samych. I tyczy się to wszystkiego: sposobu zarabiania, sposobu myślenia, umiejętności wykorzystywania swoich talentów i zdolności, umiejętności adaptacji i sprzedaży własnej osoby, a przede wszystkim kreowania nas samych i otaczającego świata. Natura jest bezlitosna, ale tylko w ten sposób trwa do dziś. Może czas wyciągać z tego wnioski.
A my? Jesteśmy otwarte na zmiany? Czy zaakceptujemy je dopiero, gdy powszechny ogół uzna, że jest to ok? Wielcy tego świata powtarzają, że sukces to ciągłe porażki, to upór i wizja tego co chcemy osiągnąć, to konsekwencja działania i cena jaką musimy zapłacić, to czasem gorycz słów jakie musimy usłyszeć. Ale mamy wybór – albo pozwolić tym przeszkodom nas złamać, albo wzmocnić. Albo znajdziemy sposób, by coś zmienić, albo powód, by być w tym samym miejscu co teraz. Skoro jest nam dobrze? To po co? Prawda?
Zmiany to proces, który trwa, nawet wtedy, gdy próbujemy go nie zauważać. Więc, jeśli chcesz by Twoje życie wyglądało inaczej, może czas rozejrzeć się za tym co dzieje się dookoła. Spojrzeć szerzej i dalej – iść tam, gdzie wzywa Cię serce, a nie podążać za tłumem. Już czas wyprzedzać zmiany, a nie tylko się do nich dostosowywać... i o tym również na naszych spotkaniach kobiet Cudownego dnia
Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • LinkedIn

Leave a comment